Asset Publisher Asset Publisher

Zurück

Czym skorupka za młodu nasiąknie...

Czym skorupka za młodu nasiąknie...

Gdy na świat przychodzi dziecko staje przed wielkim wyborem. Ma wiele możliwości. Jest wolne w swoich poszukiwaniach, ale potrzebuje pomocy w odkrywaniu i wybieraniu najlepszych wartości ludzkich. Dorosły człowiek coraz częściej dostrzega potrzebę wspierania dzieci i młodzieży w wychowaniu do poszanowania otaczającej nas przyrody, dziedzictwa kulturowego, a przede wszystkim drugiego człowieka. Trudno zainteresować młodego człowieka żyjącego w wirtualnym świecie, otoczonego mnóstwem cywilizacyjnych bodźców, tym co na pozór wydaje się być „przestarzałe”, nieatrakcyjne, a przede wszystkim nieużyteczne. Rodzina odgrywa istotną rolę w kształtowaniu młodego pokolenia. To rodzina wprowadza dziecko w świat wartości. Tradycje rodzinne dają wychowywanym dzieciom wzorce do naśladowania w przyszłości. Las to doskonałe miejsce do odkrywania wartości ludzkich. Otaczająca przyroda uwrażliwia, budzi w nas najlepsze cechy. „Leśne rodziny”, często wielopokoleniowe, przekazują swoim dzieciom najlepsze wartości, rozbudzają wrażliwość na otaczający świat, hart ducha tak potrzebny w codziennej pracy leśnika, poszanowanie do każdej nawet najmniejszej istoty. Wartości te procentują i sprawiają, że młode pokolenie staje się cegiełką w budowaniu lepszego świata. W każdym dziecku z „leśnej” rodziny widać leśne korzenie - mówi Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie Andrzej Szelążek. W wielu decyzjach tych zawodowych, ale także w codziennych wyborach kierują się zasadami przekazanymi przez rodziców. Dowodem na to są córki Nadleśniczego Nadleśnictwa Bogdaniec Piotra Pietkuna Daniela i Magda. Dwie studentki – Daniela starsza, studentka psychologii, zakochana w Azji Południowo-Wschodniej. Młodsza Magda, studentka medycyny, zakochana w Afryce i wolontariatach. Siostry z pasją do podróżowania i poznawania świata. Zamiast leżenia w kurortach wolą angażować się w wolontariaty. Opiekowały się pacjentamiw szpitalu polowym w Birmie  uczyły angielskiego w szkołach w Wietnamie i na Madagaskarze. W lipcu br. wybrały się w podróż do Ghany, gdzie pracowały jako wolontariuszki w lokalnej szkole. Przed podróżą zebrały środki na artykuły szkolne, pomoce dydaktyczne, a także podstawowe leki, bandaże i środki higieny osobistej, których cały czas brakuje w placówce. Będąc już na miejscu zaaranżowały akcje zbierania pieniędzy na budowę studni przy szkole. (Studnia dla uczniów z Ghany) i już we wrześniu ruszy jej budowa.