Lista aktualności Lista aktualności

Powrót

LEŚNIK PATRONEM REZERWATU

LEŚNIK PATRONEM REZERWATU

Rezerwat przyrody „Wiejkowski Las” (Nadleśnictwo Rokita) otrzymał imię Zbigniewa Wabiszczewicza, emerytowanego leśniczego Leśnictwa Wiejkówko w Nadleśnictwie Rokita.

Na wniosek Nadleśnictwa Rokita z 12 grudnia 2016 r., rezerwat przyrody „Wiejkowski Las" o powierzchni 130,09 ha, utworzony na mocy rozporządzenia nr 33/2008 Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia 12 sierpnia 2008 r., Zarządzeniem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie z 31 marca br. nazwany został imieniem Zbigniewa Wabiszczewicza, emerytowanego leśniczego Leśnictwa Wiejkówko w Nadleśnictwie Rokita.

Rezerwat ten jest jednym z 7 rezerwatów utworzonych od 1987 roku na terenie Nadleśnictwa Rokita, przy czym warto podkreślić, że 6 rezerwatów powstało wyłącznie z inicjatywy pracowników Nadleśnictwa Rokita. Jest rezerwatem typu leśnego, gdzie głównym przedmiotem ochrony jest unikalne, znacznych rozmiarów śródlądowe naturalne stanowisko woskownicy europejskiej Myrica gale, prawnie chronionego krzewu atlantyckiego, zachodnioeuropejskiego pochodzenia, który osiąga na wybrzeżu południowego Bałtyku swoją skrajną, wschodnią granicę zasięgu występowania.

W dniu 28 czerwca 2017 r. odbyło się uroczyste spotkanie z okazji nadania rezerwatowi przyrody „Wiejkowski Las" imienia Zbigniewa Wabiszczewicza. W spotkaniu uczestniczyli: Pan Zbigniew Wabiszczewicz - emerytowany, długoletni leśniczy Leśnictwa Wiejkówko,  przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w osobach: Pani Sylwia Jurzyk - Nordlöw - Zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Regionalny Konserwator Przyrody w Szczecinie i Agnieszka Racławska - Starszy Specjalista, ze strony Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie: Mieczysław Zachaś - Naczelnik Wydziału Ochrony Ekosystemów, ze strony Nadleśnictwa Rokita: Tomasz Szeszycki - Nadleśniczy, Marcin Beściak - obecny leśniczy Leśnictwa Wiejkówko, Barbara Adamczyk - Starszy Specjalista SL, Rafał Pajestka - Komendant Straży Leśnej.

Podczas spotkania Pan Zbigniew długo opowiadał o rodzimych stronach, o Pińsku i jego okolicach nad rzeką Prypecią, o pionierskich czasach na Ziemiach Zachodnich w pierwszych latach po wojnie, o swej pracy leśnika, o przygodach, o pięknej przyrodzie, którą tak skutecznie chronił.


Dlaczego rezerwat przyrody „Wiejkowski Las" otrzymał imię Zbigniewa Wabiszczewicza:

W Leśnictwie Wiejkówko, gdzie Pan Zbigniew Wabiszczewicz był leśniczym przez 35 lat, znajduje się jedno z największych śródlądowych stanowisk woskownicy europejskiej w kraju. Pan Zbigniew Wabiszczewicz, odnalazł, zgłosił oraz często przypominał o potrzebie ochrony woskownicy europejskiej występującej na podmokłych śródleśnych polanach i jako pierwszy zaproponował, by tereny te objąć prawną ochroną. Był też inicjatorem ochrony gniazda bielika, o którym wiedział od początku lat 70-tych XX wieku. Gniazdo to jest zasiedlone nieprzerwanie od około 50 lat, a na długo przed wprowadzeniem ochrony strefowej starał się skutecznie chronić obszar w pobliżu gniazda bielika przed wszelkimi pracami leśnymi, a myśliwych z Wojskowego Koła  Łowieckiego „Orzeł" w Świnoujściu skutecznie przekonał, by obszar w okolicy gniazda traktowali, jako matecznik zwierzyny – strefę ciszy, gdzie obowiązywał całoroczny zakaz polowania. Bardzo szybko, od pierwszego spotkania, nawiązał bliski kontakt z inż. Jerzym Noskiewiczem ze Stacji Ornitologicznej Świdwie, który od 1979 roku corocznie przyjeżdżał, m.in. do Leśnictwa Wiejkówko sprawdzać lęgi bielików i stan gniazd. W osobie leśniczego Zbigniewa Wabiszczewicza Pan Jerzy Noskiewicz znalazł bratnią duszę i bliskiego współpracownika.

Leśniczy Zbigniew Wabiszczewicz już 40 lat temu i wcześniej pozostawiał kępy, grupy, całe ciągi starych drzew przy wycinaniu zrębów, czego przykładem są dziesiątki okazałych, także pomnikowych rozmiarów drzew w rejonie przełomu rzeki Wolej Strugi przy miejscowości Mierzęcin. Są to okazałe dęby, buki, jesiony, jawory, graby, sosny oraz a także okazałe dęby na południe od gajówki Wiejkówko, wzdłuż bagien i podmokłych olsów.

Z własnej inicjatywy zagospodarował i udostępnił do celów turystyki pieszej ścieżkę spacerową wzdłuż przełomu Wolej Strugi, instalując tam miejsca obserwacyjne, malownicze mostki, ławeczki do wypoczynku, kosze na śmieci, tablice informacyjne, schodki i dylówki do przejść przez podmokłe miejsca. Trasa cieszy się od chwili otwarcia dość dużą popularnością.

Odszukał na terenie Leśnictwa Wiejkówko kilkanaście okazałych cisów rosnących najczęściej w trudno dostępnych miejscach. Pod koniec lat 70-tych XX wieku uratował klępę łosia, która ugrzęzła w bagnach w pobliżu Rzystnowa, którą dzięki zorganizowanej przez niego akcji z udziałem robotników leśnych, rolników i myśliwych wydobyto z bagna i po krótkim odpoczynku powędrowała do pobliskiego lasu.

Pan Zbigniew Wabiszczewicz urodził się w 1934 r. w Osowej w woj. pińskim na ówczesnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej. W 1946 r. został wraz z rodziną przymusowo wysiedlony (repatriowany) przez Rosjan na obecne Ziemie Zachodnie, stąd trafił do Przybiernowa. Ukończył Technikum Leśne w Rogozińcu. W 1952 r. podjął pracę w ówczesnym Nadleśnictwie Widzeńsko, później w Nadleśnictwie Jaźwiec na terenie Puszczy Goleniowskiej (obecnie Nadleśnictwo Goleniów) jako manipulant. Od 01.01.1954 r. pracował w Nadleśnictwie Przybiernów (obecne Nadleśnictwo Rokita) jako sekretarz. W latach 1957-1964 był kierownikiem Składnicy Drewna w Rokicie. Przez 35 lat, od stycznia 1964 do końca grudnia 1999 r., był Leśniczym Leśnictwa Wiejkówko, bardzo trudnego, z dużą ilością bagien, mokradeł, lasów, borów bagiennych i wilgotnych oraz rozległą siecią rzek i cieków wodnych. Był świetnym leśniczym, bardzo dobrym hodowcą, brakarzem. Wychował kilku leśniczych, w tym leśniczego Henryka Zięciaka – świetnego leśnika o zacięciu przyrodniczym i miłośnika przyrody. Wraz z żoną Aliną, wieloletnią dyrektorką Szkoły Podstawowej w Przybiernowie, współpracowali blisko z miejscowymi szkołami.

Pan Zbigniew, jako pracownik nadleśnictwa był bardzo lubiany oraz szanowany przez miejscową ludność, robotników leśnych, turystów. Jest człowiekiem bardzo pogodnym, wesołym, z wielkim poczuciem humoru. Jako emeryt utrzymuje kontakt z dawnym zakładem pracy i bierze aktywny udział w cyklicznych spotkaniach z seniorami nadleśnictwa.